wtorek, 18 lutego 2014

Bajeczki dla Haneczki

Bajeczka o królewnie i księciu i żabie i białym koniu


Dawno, dawno temu, w czasach gdy książęta jeździli na białych koniach, a księżniczki na skocznych żabach, żyli sobie… no właśnie książę i księżniczka. Byli rodzeństwem i wspólnie władali malutkim państewkiem, które nazywało się Siostrobrat. W tym uroczym kraju to właśnie dzieci miały najwięcej do powiedzenia, a dorośli musieli się ich słuchać. Wszędzie można było znaleźć fantastyczne zabawki, z głośników grała urocza dziecięca muzyka, a do tego od świtu do nocy jadano bitą śmietanę z lodami czekoladowymi. Pewnie dlatego większość dzieci przypominała turlające się kuleczki z czarnymi ząbkami. A ponieważ turlać się nie jest zbyt wygodnie (wiadomo: kręci się w głowie, a po dużej porcji lodów czekoladowych z bitą śmietaną to jeszcze w brzuchu może się zakręcić), to wszystkie dzieci podróżowały na białych koniach i skocznych żabach. Królewna i książę również mieli swoje wierzchowce i codziennie urządzali wyścigi w dwóch kategoriach: konkurs szybkości i konkurs skoków. Oczywiście konkurs skoków zawsze wygrywała królewna i jej skoczna żaba, a laureatem konkursu szybkości nieustannie zostawał książę na białym koniu. Aż dnia pewnego wszystko się odmieniło. Do zamku Siostrobratu sprowadził się rycerz ZdrowyTrybŻycia. Już samo jego imię wywoływało pogrom wśród ludu, tym bardziej, że rycerz wyznawał niecodzienne zwyczaje. Nie wyglądał jak kulka, ale był szczupłym młodzieńcem z jasną cerą i zadbanym uzębieniem. Do tego kategorycznie odmawiał jedzenia lodów czekoladowych z bitą śmietaną. Już pierwszego dnia na śniadanie przygotował sobie tosty z żółtym serem i pomidorami, których zapach ściągnął pod kuchenne okna połowę dzieciaków z królestwa. Obiadem: zupą pomidorową i kotletami z surówką rycerz ZdrowyTrybŻycia musiał się już podzielić ze wszystkimi w zamku. Królewna i książę byli przerażeni! Ani chybi wszystko to wróżyło przewrót państwowy. Należało raz a dobrze unieszkodliwić rycerza i jego dziwne poglądy. Ogłoszono więc konkurs. Oczywiście były to wyścigi. Tym razem jednak zaproponowano, aby ścigać się w konkurencji jedzenia na czas lodów z bitą śmietaną. Rycerz ZdrowyTrybŻycia jako nie-obywatel mógł wziąć udział w zawodach pod jednym warunkiem. Przegrana oznaczała dla niego wygnanie z państwa. ZdrowyTrybŻycia zgodził się na te warunki, ale postawił również własne. Skoro przegrana miała oznaczać dla niego wygnanie, to wygrana zgodnie z zasadą sprawiedliwości winna powodować wygnanie królewny i księcia oraz ich wierzchowców: skocznej żaby i białego konia, a jemu ofiarować tron Siostrobratu. Królewna i książę długo zastanawiali się nad tą propozycją. Postanowili w końcu, że przechytrzą ZdrowyTrybŻycia. Zgodnie z prawem Na tronie Siostrobratu mogło zasiadać jedynie rodzeństwo, tak więc ZdrowyTrybŻycia nawet w razie wygranej nie zdobędzie korony! Rozpoczęły się zawody. Trzeba przyznać, że królewna i książę dzielnie stawali w szrankach. Jednak zjedli tego dnia już mnóstwo lodów czekoladowych z bitą śmietaną i w końcu zaczęło ich mdlić od nadmiaru słodyczy. Rycerz ZdrowyTrybŻycia posiadał więc znaczną przewagę i wkrótce zwyciężył. Wtedy to zażądał, aby Królewna i Książę opuścili państwo, gdyż od teraz on będzie władcą. Na nieszczęście dla nich okazało się, że ZdrowyTrybŻycia posiada siostrę, a jest nią malutka Hania. I tak oto, królewna i książę wyjechali z Siostrobratu na skocznej żabie i białym koniu, a Hania i jej brat ZdrowyTrybŻycia zajęli ich miejsce. I od tej pory w królestwie zapanował ład i dobrobyt. Wszystkie dzieci odżywiały się zdrowo i szybko schudły. Rozwinęła się również branża dentystyczna, która leczyła czarne ząbki małym pacjentom. Każdy bowiem chciał mieć taki piękny uśmiech jak królewna Hania. 



3 komentarze:

  1. Mogłaby to nie być bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak pięknie... w bajkach lubię najbardziej szczęśliwe zakończenia :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!