piątek, 19 kwietnia 2013

CZEKOLADKI Z PŁATKAMI OWSIANYMI



Podczas wiosennych porządków odkopałam książkę „Album naszego dziecka – od kołyski, do mundurka” autorstwa pani Anny Korsak-Mikulskiej, wydany w 1979 roku. Tak, tak, to album z mojego dzieciństwa! Moja kochana mama dzielnie go uzupełniała. Chyba domyślała się, że kiedyś będę go czytała z zachwytem i łzami w oczach. Mamie należy się wielki buziak :) 

Ale owa książeczka to nie tylko nasze wspomnienia i zdjęcia. To także zbiór porad i przepisów kulinarnych dla najmłodszych. A wśród nich przepis na czekoladki z płatkami owsianymi! Już nie pamiętam kiedy ostatnio je robiłam… Są naprawdę pyszne i proste do przygotowania. Z jednej porcji wychodzi około 80 sztuk i można się nimi zajadać cały weekend. Można też podzielić się nimi z innymi łasuchami. 

Składniki:


2 szklanki cukru 
4 kopiaste łyżki stołowe gorzkiego kakao
8 łyżek zimnego mleka 
1/2 kostki margaryny "Palma" 
3 szklanki płatków owsianych
1 mały olejek migdałowy 




Przygotowanie:


Cukier, kakao, mleko i margarynę włożyć do rondelka i mieszać (od czasu do czasu) na wolnym ogniu do chwili zagotowania. 


Zdjąć z ognia i dodać płatki owsiane i olejek migdałowy. Dokładnie wymieszać i na uprzednio rozłożonym pergaminie kłaść łyżeczką do herbaty małe porcje jedna obok drugiej (strząsając z łyżeczki). 




Po kilku godzinach zdejmować, podcinając nożem i ułożyć w pudełku lub na tacy. Można urozmaicić przepis dodając pokruszone herbatniki i rodzynki. 



Wam życzę smacznego, a ja pakuję moje ciasteczka do pojemnika, zabieram swój album z dzieciństwa i jadę w odwiedziny do mamy :)

Więcej przepisów znajdziecie w zakładce Słodkości na weekend.

15 komentarzy:

  1. Mmmm a więc pomysł na weekendową słodkość zostanie jutro wcielony w życie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam ten album. U nas w rodzinie spisywane były też z pokolenia na pokolenie kroniki mam dwie po swoim tacie i te, które były pisane dla mnie. Ogrom wspomnień i tyle chwil zatrzymanych dla pokoleń. Dzięki nim moja córeczka kiedyś pozna swojego dziadka. Tą słodkość skądś znam, nie pamiętam kiedy je jadłam.
    Zapraszam: mamazpowolania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie tu ;) zapraszam do siebie ;) www.coraz-wiekszy-brzuszek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. One chyba były kiedyś bardzo popularne, bo z tego co się orientuję to całkiem dużo ludzi je ma:) Dziś też są takie książeczki, ale chyba to konkretne wydanie nie zostało wznowione. No i wiadomo, że mamy sentyment do tego, bo to nasza pamiątka:) A masz cały wypełniony? Bo ja tylko na początku... Potem rodzice jakoś się rozlenili:)

      Usuń
  5. Dawno nie jadłam tych czekoladek. Są strasznie słodkie i strasznie pyszne! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam je też pod nazwą jeżyki:) I ostatni raz jadłam jeszcze jak byłam w podstawówce. Fajnie się odgrzebuje takie przepisy.

      Pozdrawiam! Justyna

      Usuń
  6. O! Moja mama takie robi! Tyle, że formuje je w większe kulki - można się porządnie zasłodzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczęta, czy to przypadkiem nie jest ten sam album, tylko w nieco innej odsłonie?

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/141938/od-kolyski-do-mundurka---album-naszego-dziecka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze nawet gdzieś da się kupić jakiś zapomniany niewypełniony egzemplarz :P

      Usuń
    2. Tak Anitko, to ten sam album, może nowsze albo starsze wydanie. Ja znalazłam jeszcze taki album http://sprzedajemy.pl/sprzedam-stary-album-pamietnik-dla-dziecka-retro-oldschool-z-czasow-prlu-od-pieluszek-do-mundurka-anna-mikulska,2223847 - ale trochę drogi... A byłby super!
      Patrycja

      Usuń
  9. Oooo mój album! Też robię i lubię te ciasteczka, ale dodaję mniej cukru, albo modyfikuję ten przepis na taki:
    http://www.czyje.blogspot.com/2013/02/ciasteczka-owsiane-kakaowe.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Łoooo, pamiętam ten album! Chyba nadal jest na którejś półce w mieszkaniu rodziców :) I również pamiętam te pyszne ciasteczka. Dziękuję za przypomnienie. Chyba wkrótce się za nie zabiorę :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam taki album! Został w starym domu, a ja nie wiedziałam, skąd wziąć przepis na czekoladki. Dziękuję bardzo. Jak byliśmy mali to co tydzień z bratem i Mamą je robiliśmy. Mieliśmy nawet taki sam rondelek:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!