piątek, 26 kwietnia 2013

CZEKOLADOWE FONDUE Z OWOCAMI I BAKALIAMI



Aromatyczne truskawki zatapiane w gorzkiej czekoladzie i lampka szampana… taką wizję francuskiego fondue zostawmy sobie na romantyczne wieczory we dwoje :) I mimo, że słowo FONDUE pochodzi od francuskiego fondre, co oznacza po prostu roztapiać się, to podobno pochodzi ono z kuchni szwajcarskiej. Potrawa ta przygotowywana była z kilku gatunków roztopionego sera z dodatkiem białego wina, a zamaczano w niej pieczywo lub warzywa.
Ja zdecydowanie preferuję słodką i czekoladową wersję fondue. Próbowałam roztapiać w garnuszku mleczną i białą czekoladę, ale obie są strrrrasznie słodkie, nawet dla takiego łasucha jak ja. Dlatego zdecydowanie polecam gorzką czekoladę. Nawet dla dzieci. To, że nasze pociechy krzywią się na samą myśl o niesłodkiej czekoladzie, nie oznacza, że nie zasmakują w jej rozpuszczonej wersji. Zwłaszcza, gdy będą mogły w niej zanurzyć smaczne owoce i bakalie.

Ja akurat posiadam w domu specjalny garnuszek z podgrzewaczem i czterema widelczykami. Jednak dla wszystkich tych, którzy dopiero chcieliby rozpocząć swoją przygodę z fondue, a nie mogą sobie pozwolić na zakup takiego zestawu, polecam rozpuszczanie czekolady w kąpieli wodnej (mała miseczka z czekoladą, wstawiona do większego rondelka z gorącą wodą). Można dodać do czekolady odrobinę mleka - szybciej się rozpuszcza i ma lepszą konsystencję. Nie przesadzajmy z ilością czekolady, gdyż bez stałego podgrzewania będzie bardzo szybko zastygać.
Przygotowane owoce i bakalie możemy nakłuwać zwykłym widelcem, widelczykiem do ciasta, albo patyczkiem do szaszłyków.

Składniki :

1-2 tabliczki gorzkiej czekolady, najlepiej różnych producentów jeśli nie mamy sprawdzonej (nie musi to być czekolada z górnej półki, ale te z dolnej półki zawierają często składniki, które po podgrzaniu oddzielają się od samej czekolady…)
kilka łyżek mleka – dla uzyskania lepszej konsystencji rozpuszczanej czekolady
owoce : banan, kiwi, truskawki, jabłka, winogrona, mandarynki, brzoskwinie, ananasy, melony, mango - według upodobań naszych i naszej pociechy oraz liczby zaproszonych gości
bakalie : morele, daktyle, rodzynki  – te miękkie, które da się nakłuć na widelczyk.

Przygotowanie :

Owoce myjemy, kroimy na większe kawałki. Układamy je razem z bakaliami na jednym talerzu lub w kilku miseczkach. Podpalamy podgrzewacze (tea lighty) pod garnuszkiem do fondue, wrzucamy połamane kawałki czekolady (na początek nie więcej niż pół tabliczki), dolewamy kilka łyżeczek mleka i powoli mieszamy. Podobnie postępujemy przy rozpuszczaniu czekolady w kąpieli wodnej – przygotowujemy rondelek i mniejszą miseczkę. Wodę w rondelku podgrzewamy, a do miseczki wrzucamy połamaną czekoladę i mleko. Mieszamy.


Gdy czekolada osiągnie pożądaną konsystencję przystępujemy do nakłuwania owoców i zamaczania w płynnej czekoladzie.



Mniammmm….. pychota!



Smacznego!



A jeśli zasmakowaliście w takiej formie łasuchowania, nie zapomnijcie zażyczyć sobie na zbliżające się urodziny, imieniny, czy Dzień Matki, podręcznego zestawu do fondue :) W sklepach internetowych znajdziecie bardzo ładne, niewielkie zestawy już od 30-40 zł.


Więcej przepisów znajdziecie w zakładce Słodkości na weekend.

6 komentarzy:

  1. Gratulacje "The Versatile Blogger"! :-) Zapraszam do mnie po szczegóły wyróżnienia. Poxdrawiam mamablogujepl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za wyróżnienie! Postaramy się jak najszybciej spełnić wszystkie warunki i wybrać naszych nominowanych:)

      Usuń
  2. narobilas mi apetytu, chyba zrobie takie samo u siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!